|
Mimo wolnej drogi, mimo zielonego światła, zapalonego dla sadów intensywnych, i tak zakładanie ich nie postępuje szybko. Niezależnie bowiem od ogromnego postępu w tym zakresie ciągle jeszcze za małe jest przygotowanie techniczne naszego rolnika do tego typu sadownictwa i ciągle zbyt niedostateczne zaopatrzenie w bardziej specjalistyczne środki produkcji.
Nie zaleca się obecnie, jak to robili niektórzy przed wojną i za-• raz po wojnie, jednego tylko, i to najtrudniejszego modelu sadów intensywnych. Historia światowego sadownictwa wykazuje naocznie, że nie jedna droga prowadzi do sadownictwa intensywnego. Jest ono inne w Anglii niż w Niemczech, inne we Włoszech niż w całej zachodniej Europie, inne w Ameryce niż we Francji, a niejednokrotnie o miedzę można spotkać dwa skrajnie różne jego modele.
Najprostsze sady intensywne czy półintensywne, jakie radzimy zakładać i jakie się przyjęły, to sady na siewkach, sadzone w rozstawie 7X5 m czy 6X4 m. W przypadku słabo rosnących odmian, jak Wealthy czy Jonatan, rozstawa 6X4 m nie będzie za mała nawet i za 20 lat, W przypadku odmian silniej rosnących, jak Mcln-tosh czy Bankroft, może się zrobić ciasno za jakieś 15 lat, ale wtedy będzie można zastosować silniejsze cięcie, a zwłaszcza skracanie konarów rosnących w kierunku międzyrzędzi i zwężających uliczki robocze. W skrajnych przypadkach po jakichś 15-20 latach wytnie się co drugie drzewo, a wtedy rozstawa wynosić będzie 10X7 m czy 8X6 m.
|