|
Jeśli porównamy nasze drzewa niskopienne i wysokopienne, to nie zauważymy
W niektórych kwaterach posadzono na przemian drzewa niskopien-ne i wysokopienne. W surową zimę 1940 w takiej mieszanej kwaterze śliw zmarzło prawie 80% drzew wysokopiennych, a tylko 20% drzew niskopiennych. Podobne, choć nieco mniejsze różnice, wystąpiły w kwaterach jabłoni.
Poza zwiększoną odpornością na mróz drzewa niskopienne odznaczają się też całym szeregiem innych dobrych stron, dzięki którym górują nad drzewami wysokopiennymi. Drzewa niskopienne tworzą koronę niżej, bliżej ziemi, a zatem w lepszym, cieplejszym w czasie lata mikroklimacie, który pozwala liściom na bardziej intensywną asymilację dwutlenku węgla. Wchodzą one więc szybciej w okres owocowania, owocują obficiej, a zatem są bardziej dochodowe.
Anglicy wprowadzili pojęcie „pułapu dochodowości". W sadach jabłoniowych pułap dochodowości osiąga się przy wysokości drzew 3,20 m. Drzewa, których konary przerastają tę wysokość, stają się nieopłacalne, ponieważ wszelkie prace pielęgnacyjne, jak cięcie i walka ze szkodnikami i chorobami, są zbyt pracochłonne i kosztowne. Pracochłonny staje się zwłaszcza zbiór owoców. Australijscy sadownicy określają sprawę wysokości drzewa w ten sposób: gdy sadownik wspina się po drabinie na drzewo, z kieszeni wylatują mu pieniądze - dochód z jego sadu. Na trzecim, a na pewno na czwartym szczeblu, nic mu w kieszeni nie zostanie.
|